Menu


Miliarderzy a światowe finanse

O tym, że na świecie są ludzie, których grubość przysłowiowego portfela przekracza wyobrażenia zwykłego Kowalskiego wiemy chyba wszyscy. O nich wiadomo jednak nie wiele, kojarzy się kilka nazwisk z wielu list najbogatszych, gdzieś w sieci pojawiają się zdjęcia z luksusowych jachtów, dowiadujemy się o ich prywatnych egzotycznych wyspach, czy kolejnych ekscentrycznych pomysłach, niekoniecznie jednak zdajemy sobie sprawę, jak bardzo ta w rzeczywistości niewielka, w porównaniu do reszty świata, grupa wpływa na to, co nas otacza. Oczywiście, większość jest świadoma, że właściciele wielkich koncernów czy znanych na całym świecie marek zarabiają krocie, ale mało kto wie, że ta finansowa śmietanka zajmuje się nie tylko tego typu przedsiębiorstwami. Oglądając chociażby zwykły ligowy mecz piłki nożnej nie zdajemy sobie sprawy, że właścicielem drużyny jest prawdopodobnie jeden z wielu oligarchów. Posiadanie zawodników brzmi trochę przerażająco, jak na dzisiejsze czasy, jednak proces kupna czy sprzedaży zawodników to piłkarska tradycja i jak się okazuje świetny biznes. Oczywiście, zarabia się nie tylko na transferach zawodników, krocie przynoszą mecze, swoje robi sama marka danego klubu. Co oprócz piłki nożnej? Udziały w teamach Formuły 1, sponsorowanie zawodów, pucharów etc. Jak się okazuje, pomnażanie i tak już pokaźnego majątku nie jest takie trudne. Tym bardziej, że ostatnio co raz bardziej popularne wśród finansowych światowych elit staje się kupowanie udziałów bądź całych gazet czy stacji telewizyjnych. Pojawia się wiele głosów oburzenia, trąbiących o niezależności „czwartej władzy” i ewentualnej stronniczości w przypadku kupowania tytułów szczególnie przez obcokrajowców, jednak zainteresowani wydają się być niewzruszeni. To kolejny sposób na powiększenie majątku a przy okazji na zwiększenie pozycji wśród elit. Tacy inwestorzy choć mogą budzić czasami słuszne kontrowersje, z reguły dla gospodarki SA bardzo pomocnymi. Inwestując w cokolwiek, klub czy pismo, z pewnością dopilnują by rozwinął on skrzydła, także te finansowe, spłacą zadłużenie, zainwestują w unowocześnienia. Tam, gdzie pojawia się ich kapitał, można być pewnym, że z pewnością się rozmnoży, przy okazji zasilając lokalne budżety, jak to jest chociażby w przypadku sektora turystycznego. Biznesmeni kupują atrakcyjny turystycznie teren, niekoniecznie jeszcze odkryty przez rzesze spragnionych wypoczynku, czyniąc z niego istny turystyczny raj. Takie inwestycje, choćby maiły swój początek początek afrykańskim buszu, z reguły SA dokładnie przemyślane, opracowane i zrealizowane z takim rozmachem, że przynoszą ogromne zyski. Zarabia inwestor, zarabiają także miejscowi, tam gdzie pojawiają się turyści, pojawiają się też ich pieniądze, często w pokaźnych kwotach. Oczywiście, zawsze gdzieś pojawia się ryzyko niekoniecznie uczciwych politycznych konszachtów czy kontaktów z ludźmi powiązanymi z mafią, miliarderzy, szczególnie ze Wschodu, często są podejrzewani o wywieranie nacisków, bądź stronniczość na korzyść interesów swoich państw, jednak raczej nie ma wielu chętnych do pokrzyżowania ich interesów czy ograniczanie ich udziału w różnego rodzaju interesach. Mimo wszystko, z reguły przynoszą one gospodarce światowej więcej korzyści niż strat, pozostaje tylko obawa, jak szybko, elity zdominują większość światowych finansów.


biuro rachunkowe warszawa Paranormalny i ezoteryczny katalog stron http://katalog.paranormalium.pl